Graf. IUVE.pl / imigracjadousa.com

Graf. IUVE.pl / imigracjadousa.com

Nie daj się oszukać

Rokrocznie ponad 100 tys. zagranicznych studentów przyjeżdża do Stanów Zjednoczonych w ramach popularnego programu łączącego wakacyjną pracę z turystyką - „Work and Travel”. Okazuje się jednak, że założenia programu, nadzorowanego przez władze USA, nijak się mają do rzeczywistości.

Doskonalili język… pakując cukierki

Jak doniósł w czwartek 18 sierpnia zaprzyjaźniony z IUVENUM POLONIA serwis InformacjeUSA.com, setki zagranicznych studentów wyległo dzień wcześniej na ulice miasta Palmyra w stanie Pensylwania, by zaprotestować przeciwko traktowaniu, z jakim spotkali się w USA. „Przyjechali w ramach wakacyjnego programu wymiany studentów, a skończyli jako tania siła robocza w fabryce słodyczy Hershey’a” – informuje chicagowski portal.

Młodzi uczniowie i studenci  z Chin, Nigerii, Rumunii czy Ukrainy padli ofiarą dobrze znanego programu pracy wakacyjnej Summer Work Travel. Programu (działającego w oparciu o wizy J-1 i formularz DS-2019), podczas którego po dwóch miesiącach pracy studenci mają możliwość zwiedzania USA. Zamiast jednak szkolić się w językowych umiejętnościach i nawiązywać nowe znajomości, grupa ponad 400 osób trafiła do fabryki słodyczy Eastern Distribution Center III.

W fabryce musieli dźwigać ciężkie pudła i pakować cukierki na taśmie, nawet na nocnej zmianie lub pod okiem kamer i w ciągłym pośpiechu. Na domiar złego „po otrzymaniu wypłaty okazało się, że części osób nie zwróciły się nawet koszty uzyskania wizy w rodzinnym kraju, a zainwestowali niemało, bo średnio 3500 dolarów” – informują nasi amerykańscy koledzy. 

Rośnie liczba niezadowolonych  

Departament Stanu wydaje wizy do USA co roku tysiącom zagranicznych studentów. Jednak  w ostatnich latach coraz więcej osób skarży się na niskie płace i ciężkie warunki pracy. Potwierdza to opublikowany w grudniu ubiegłego roku raport Associated Press, o którym obszernie pisała „Gazeta Wyborcza”. Raport ujawnił m.in., że zamiast do pracy w branży turystycznej, hotelarskiej czy gastronomicznej, uczestnicy programu trafiają np. do klubów ze striptizem. Do tego śpią w zatłoczonych suterenach, niedojadają i zarabiają 1 dolara na godzinę.   

Przygotowując raport Associated Press rozmawiała z 70 studentami z 16 krajów. Agencja dotarła także do lokalnych władz i sprawdziła policyjne raporty, w których zgłaszano nadużycia. W trakcie dochodzenia ustalono, że wielu studentów jeszcze przed wyjazdem płaciło duże sumy pieniędzy pośrednikom mającym znaleźć dla nich zatrudnienie i zakwaterowanie, by na miejscu zostać na lodzie. Tak jak studentka z Rumunii, która miała pracować jako pomoc dentystyczna i skończyła w Południowej Karolinie bez pracy, wraz z 30 innymi żakami. Niektórzy rozmówcy AP przyznali się, że aby przeżyć posuwali się do kradzieży z podstawowych produktów, jak żywność, pasta do zębów czy bielizna.

Miej się na baczności

Dokładnych danych o liczbie nadużyć w zasadzie jednak nie ma. Gdy w marcu 2009 r. AP zwróciła się do Departamentu Stanu USA o udostępnienie rejestru skarg, jakie wpłynęły w związku z Work and Travel USA, dopiero po roku otrzymała odpowiedź, że władze USA nie prowadzą żadnej ewidencji tego typu nadużyć. Stosowny rejestr powstał dopiero w listopadzie 2010 r. Jest to dziwne o tyle, że to właśnie rząd amerykański zatwierdza organizacje sponsorujące (pośredników). 

Wraz z utworzeniem rejestru Waszyngton rozpoczął też prace nad nowymi regulaminem Work and Travel, który uniemożliwi wykorzystywanie zagranicznych studentów przyjeżdżających do USA. 

W e-mailu wysłanym w grudniu do AP, Departament Stanu napisał, że większość studentów chwali sobie pobyt w USA. 

Work&Travel jest najdłużej istniejącym programem edukacyjnym, pozwalającym na podjęcie legalnej pracy na terytorium Stanów Zjednoczonych. Ideą programu jest umożliwienie studentom spoza USA podjęcia legalnej pracy w tym kraju podczas wakacji akademickich. Zobowiązując się do pokrycia kosztów biletu lotniczego uczestnik programu może pracować w amerykańskich firmach przez maksymalnie 4 miesiące, od 25 maja do 15 października każdego roku, a po zakończeniu pracy pozostać w USA jeszcze przez 25-30 dni (tzw. grace period).

Parę dobrych rad:

- sprawdź dokładnie pośrednika Work and Travel, nie korzystaj z usług pośredników bez doświadczenia i udokumentowanych wcześniejszych wyjazdów studentów
- sprawdź miejsce, w które jedziesz
- dowiedz się jak najwięcej o warunkach pracy, zakwaterowania i wyżywienia w miejscu pobytu

Dowiedz się więcej:

Garść informacji o Work and Travel USA dla studentów z Litwy:
vilnius.usembassy.gov/non-immigrant_visas/summer-work-and-travel.html

… i Ukrainy:
www.exchangeusa.org

Białoruś oficjalnie odradza swoim obywatelom korzystanie z programu. 

GR / InformacjeUSA.com / Gazeta Wyborcza – 19.08.2011

22.08.2011 08:36 opublikowano w Oferty pracy