Rozkminiać

Mimi z portalu “Gazety”: “Mój chłopak, jak wrócił z wakacji, ciągle coś ‘rozkminiał’, ale już mu na szczęście przeszło”. “Rozkminić” to nie to samo co “rozpieprzyć” ani nie to samo co “przesolić”. W ogóle nie ma nic wspólnego z “przyprawianiem”. O “kminę” już się otarłem, pisząc o “kumaniu bazy”. Bo można przecież “kminić” zamiast “kumać”. Czyli można (a w pewnych kręgach nawet należy) “kminić bazę”.
Gść dyskusji o młodych słowach na gazeta.pl pisze: “A wszystko to wzięło się od kminy, bardzo starego żargonu handlarzy obwoźnych i przemytników jeszcze z XIX wieku, do tej pory używanego w niektórych rejonach”. Cóż, nie mam prawie nic do dodania. Poza tymmoże, czemu służyć miała kmina: ostrzeganiu przed zagrożeniami (złodziejami, ale i policją). Jak kiedyś kmina była zarzewiem grypsery, tak teraz “kminić” jest sam w sobie czasownikiem środowiskowym, którego w żadnym wypadku nie używają wszyscy.
“Ty lepiejsobie rozkmiń, co mówisz” oznacza w dużym skrócie “uważaj co mówisz”. “Wykminiłem coś innego” to po prostu “wymyśliłem coś innego”, a “zakminić” – “zrozumieć”. Jeszcze na portalu jeden z gości definiuje “rozkminiać” jako “zastanawiać się, dochodzić do cześ”. Ale inny (we wpisie o znamiennej nazwie “Klimaty z okolic stadionów i nie tylko”) pisze: “rozkminić to poznać, dojść, rozszyfrować. Częsty przykład – policja próbuje rozkminić kto brał udział w ustawce (ustawka – walka z ustalonymi regułami)”. Otóż b“ustawki” – czyli umawianie się w określonym miejscu, by razem iść na stadion i się bić – to rzecz charakterystyczna dla kibiców. Nie wiadomo skąd się wzięło właśnie u nich takie zamiłowanie do kminy. Może ma to coś wspólnego ze staropolskim “zadać k”, które oznaczało tyle co “obić”.
W każdym razie sam czuję się bezpieczniej, gdy tego słowa używają w moim towarzystwie inne grupy społeczne. Na przykład hiphopowcy. Jak Pezet w cytowanym już przeze mnie nagraniu “Slang”: “Zastanawiać się to rozkminiać”. Albo jak grupa Molesta, której tekst wezmę sobie teraz do serca jako motto przy definiowaniu nowych słów: “Przekaz tylko dla prawdziwych, nie szukamy słuchacza / Nie kminisz slangu, to poszukaj tłumacza”.
Przy okazji: jest jedno wyrażenie, które od lat pojawia się w czarnych, hiphopowych nagraniach. Brzmi: “Check it out, man!”, czyli “sprawdź to” w bardzo kulawej polskiej wersji. Teraz doczekało się wreszcie godnego odpowiednika. Proponuję wersję “rozkmiń to!”.
(„Wypasiony słownik najmłodszej polszczyzny”, 2003)

17.11.2009 11:20 opublikowano w Bartek Chaciński, Mówi się