Elo

“ Twój rodzice mogli mówić ‘cześć’, ‘czołem’, ‘witaj’, ty jednak, chcąc być prawdziwym hiphopowcem, nie możesz ośmieszyć się, używając tak staromodnych zwrotów” – pisze (z niemałą ironią, oczywiście) Prezes w gazecie hip-hop.pl w tekście “Poradnik lamusa, czyli jak zostać prawdziwym ziomalem”. – “Zastąpisz je z powodzeniem prawilnym i dźwięcznym ‘elo!’ (możesz do niego doć ‘dzieciak’, jeśli witasz się z ziomkami)”.
Radzę przeczytać tekst Prezesa, zanim spróbujecie naśladować hiphopowców albo skejtów. Nie ma bowiem nic gorszego niż dorosły człowiek udający kogoś o dwadzieścia lat młodszego od siebie, mówiący językiem właściwym dla piętnastolatków i próbujący ścigać się z uciekającą mu modą na sposób bycia. Reklama, telewizja i moda przejmują część hiphopowych zwrotów, strojów i zachowań. Ale pamiętajcie, że o ile umiejętność łatwego porozumienia się z kimś jest cnotą, to każda próba naśladowania narazi was na ośmieszenie (albo na zarzut “pozerstwa”). To pierwsze doradzam czytelnikom tej książki, to drugie lepiej sobie darować. I niech to posłuży za pierwszą i najważniejszą poradę tego “Słownika”.
(„Wypasiony słownik najmłodszej polszczyzny”, 2003)

17.11.2009 11:14 opublikowano w Bartek Chaciński, Mówi się