Fot. PABPA wspiera finansowo najzdolniejszych polskich studentów ze stanu Connecticut, i nie tylko. Fot. Archiwum
Jedno z ostatnich zebrań członków "nowej" PABPA

Fot. PABPA wspiera finansowo najzdolniejszych polskich studentów ze stanu Connecticut, i nie tylko. Fot. Archiwum

Fot. PABPA wspiera finansowo najzdolniejszych polskich studentów ze stanu Connecticut, i nie tylko. Fot. Archiwum
Jedno z ostatnich zebrań członków "nowej" PABPA

Jedno z ostatnich zebrań członków "nowej" PABPA

USA: Będą stypendia dla uzdolnionej Polonii

Stowarzyszenie Polskich Przedsiębiorców (Polish American Business and Professional Association, Inc - PABPA) z New Britain w stanie Connecticut, to jedna z najbardziej zasłużonych, choć mało znanych organizacji zrzeszających polonijne biznesy i wspierających stypendialnie uzdolnioną polonijną młodzież. Blisko 100-letnią (!) i owocną działalność stowarzyszenia przerwała jednak niespodziewana decyzja wieloletniego prezesa, który w 2009 r., w ostatnich dniach swojego życia, polecił zarządowi PABPA… zawieszenie działalności organizacji.

I długo wydawało się, że tak się stanie, ale gdy miejscowa Polonia zaprotestowała przeciwko planom kierownictwa PABPA, sprawy w swoje ręce wzięła wiceprezeska polonijnego stowarzyszenia. – Wznawiamy działalność i znów będziemy pomagać uzdolnionej młodzieży polskiego pochodzenia – zapowiada w rozmowie z IUVENUM POLONIA Bogumiła Gładysz, wiceprezes i długoletni członek organizacji.

Niezrozumiała decyzja

– Założycielami Stowarzyszenia Polskich Biznesmenów byli T.H. Grabowski, J. Mizia, A.  Cieszynski oraz L. Bojnowski, proboszcz pierwszej polskiej parafii im. Świętego Serca Jezus w New Britain, który wpłacił pierwsze 100 dolarów na konto organizacji. Po stu latach działalności organizacji kapitał PABPA urósł do obecnych 100 tysięcy dolarów – opowiada Bogumiła Gładysz. Jak mówi, podobną kwotę, uzyskaną dzięki udanym inwestycjom, organizacja spożytkowała w ostatnich kilkudziesięciu latach na swoją działalność statutową, czyli grupowanie lokalnych polonijnych biznesów i wspieranie edukacji i rozwoju zawodowego najzdolniejszych członków polskiej społeczności stanu Connecticut, ale nie tylko.

Po śmierci ostatniego prezesa Edwarda Kirejczyka jesienią 2009 r. PABPA praktycznie zawiesiła jednak swoją działalność. – Zupełnie nieoczekiwanie na swoim ostatnim posiedzeniu zarządu PABA, prezes Kirejczyk zgłosił pomysł rozwiązania organizacji. Chciał, by stało się to dokładnie w setną rocznicę jej utworzenia, która przypadła na 2012 r. – wspomina nasza rozmówczyni. – Do dziś nie wiem, skąd wzięła się u niego ta inicjatywa. Mogę się tylko domyślać, że traktował stowarzyszenie jako swoje dziecko i uważał, że tylko osobiście może nią kierować – zastanawia się Bogumiła Gładysz.

Sprzeciw Polonii

Do końca trzeciego kwartału br. wydawało się, że współpracownicy prezesa Kirejczyka wypełnią jego ostatnią wolę. Przyjęty plan zakończenia działalności PABPA obejmował m.in. przekazanie zgromadzonych środków do prężnej amerykańskiej instytucji społecznej, pomagającej także Polakom. Ale gdy w lokalnej prasie amerykańskiej pojawiła się informacja na temat przekazania pieniędzy, w środowisku polskim New Britain zawrzało.

– Podniesiono alarm, że ktoś zupełnie obcy przejmuje pieniądze Polaków, zbierane przez wiele lat na stypendia dla młodzieży polskiej. Nie pomagały tłumaczenia, że Community Foundation of New Britain, posiadająca własny kapitał w kwocie przekraczającej 33 miliony dolarów, pomaga od 1941 r. najbardziej potrzebującym mieszkańcom miasta i regionu, także Polakom, i że najlepiej zajmie się pieniędzmi PABPA – relacjonuje Bogumiła Gładysz, która jako jedyna nie zgadzała się z planami kolegów z zarządu stowarzyszenia.

„Pora działać”

Sprzeciw Polonii utwierdził Bogumiłę Gładysz w przekonaniu, że organizacja powinna nadal istnieć i aktywnie działać. – Uważałam i nadal uważam, że cały zarząd PABPA i członkowie stowarzyszenia mają jeszcze dość „siły” i kompetencje, by służyć Polonii przez kolejne 100 lat,  a w szczególności polonijnej młodzieży, bo taki właśnie cel postawiła przed sobą PABPA u progu działalności – mówi Bogumiła Gładysz. 

W celu reaktywacji stowarzyszenia wykorzystała więc swoją pozycję w hierarchii organizacji i przekonała do swojego pomysłu zarząd i członków stowarzyszenia. Przy pomocy lokalnego programu radiowego dla Polonii, który współtworzy (nadawanego co tydzień „na żywo” z Polskiego Domu Narodowego w Hartford), doprowadziła we wrześniu br. do powtórnego zebrania osób, którym zależy na podtrzymaniu działalności stowarzyszenia. – Ponieważ sprzeciwiłam się niejako woli prezesa Kirejczyka myślałam, że frekwencja będzie mizerna. A tu niespodzianka, przyszło wiele osób. Wszyscy byli zdania, że działalność PABPA winna być kontynuowana, bo przyszłość Polonii leży w rękach jej najmłodszego pokolenia – mówi wiceprezes Gładysz.

– Studenci, którzy ukończyli studia zapamiętają do końca życia, że otrzymali wsparcie finansowe od polonijnej organizacji. I na pewno będą chcieli to „odrobić” wstępując w poczet jej członków lub też poprzez utrzymywanie stałego kontaktu ze środowiskiem polonijnym i pracę społeczną na jego rzecz – akcentuje nasza rozmówczyni.

Nowe otwarcie…

… Stowarzyszenia Polskich Przedsiębiorców stało się więc faktem. – Po ostatnich spotkaniach organizacyjnych cały nasz wysiłek kierujemy na powtórną inaugurację działalności PABPA. Mamy nadzieję, że organizacja podniesie się i przetrwa kolejne lata. W zasadzie jestem tego pewna, bo dobro naszej młodzieży leży na sercu wszystkich działaczy i członków stowarzyszenia – cieszy się Bogumiła Gładysz.

Ważnym etapem powrotu do działalności PABPA będą obchody stulecia działalności polonijnego stowarzyszenia, na szczęście dużo bardziej radosne niż chciał tego prezes Kirejczyk. – Planujemy jubileuszowy bankiet oraz wydanie książki lub pamiętnika opisującego 100-letnią historię organizacji. W publikacji, która zgodnie z planami trafi do wielu polonijnych i amerykańskich organizacji i instytucji, bibliotek i archiwów i w ręce tych, którzy budowali i w dalszym ciągu budują Amerykę i Polonię, znajdą się szerokie opisy kolejnych lat działalności PABPA, fotografie, wspomnienia członków oraz kronika z lokalnej prasy – informuje sterniczka polonijnego stowarzyszenia. Dodaje, że został już powołany specjalny komitet, który dopilnuje sprawnej organizacji obchodów.

Włącz się

Zapraszając środowisko polskie stanu Connecticut i całego wschodniego wybrzeża USA na rocznicowe obchody, Bogumiła Gładysz zaprasza polsko-amerykańskich właścicieli biznesów i profesjonalistów do współpracy.

– Aplikacje członkowskie są dostępne u sekretarza PABPA p. Marka Bernackiego w Sir Speedy and Marketing Company w centrum miasta New Britian, w Klubie Pułaskiego przy ul. 89 Grove St., a także drogą elektroniczną pod adresem: pabpainc@remove-this.gmail.com. Wszelkie informacje o Stowarzyszeniu Polskich Przedsiębiorców można uzyskać także pod numerem telefonu: 1-860-883-2277. Wkrótce wszystkie informacje związane z PABA, w tym pełna lista zrzeszonych przedsiębiorców oraz aplikacje stypendialne będą dostępne na stronie internetowej organizacji: www.pabpainc.org – wskazuje Bogumiła Gładysz, nowy prezes PABPA do czasu nowych wyborów zarządu organizacji.

Kto będzie mógł skorzystać ze wsparcia stypendialnego PABPA? – dopytujemy na koniec. 

– Naszym wieloletnim celem było i będzie wspieranie polonijnych uczniów ostatniej klasy szkoły średniej, którzy dostali się na studia wyższe. Wobec przerwy w działalności stowarzyszenia rozpatrujemy także możliwość pomocy studentom polskim, którzy już studiują. Czy tak rzeczywiście się stanie poinformujemy niebawem – wyjaśnia Bogumiła Gładysz, czyli właściwy człowiek na właściwym miejscu.

GR

10.12.2012 09:03 opublikowano w Informacje