Gmach główny Uniwersytetu Lwowskiego. Fot. wikimedia

Gmach główny Uniwersytetu Lwowskiego. Fot. wikimedia

Ukraina: Zlikwidują kilkaset uczelni wyższych?

Minister edukacji Ukrainy Dmytro Tabacznyk uważa, że szkół wyższych w tym kraju jest za dużo i dla zaspokojenia potrzeb oświatowych ukraińskiej wystarczy, aby było ich 90. Obecnie na Ukrainie funkcjonuje 890 uniwersytetów i uczelni wyższych.

– Kwestia likwidacji wielu uczelni nie jest czymś nowym dla Ukrainy. Bardzo długo mówiło się o tym, ale teraz chyba zacznie się coś dziać – mówi w rozmowie z IUVE.pl Eugeniusz Sało, student Narodowego Uniwersytetu im. I. Franki we Lwowie, prezes lwowskiego klubu Stypendystów SEMPER POLONIA. I dodaje, że słyszał o planach resortu edukacji, nie spodziewał się jednak aż tak drastycznego cięcia w liczbie uczelni.   

Jak podaje portal kresy24.pl powołując się na ukraińskie serwisy zaxid.net i wizyt.net, nowa redakcja ustawy o szkolnictwie wyższym na Ukrainie była już dyskutowana w 600 placówkach edukacyjnych i jeszcze w czerwcu br. będzie przedmiotem obrad Gabinetu Ministrów tego kraju.

Głównym argumentem za zmniejszeniem liczby szkół wyższych na Ukrainie - wg ministra Tabacznyka - są wskaźniki przyjęte w innych krajach, które mówią o jednym uniwersytecie przypadających na 500-800 tyś mieszkańców. Na Ukrainie mieszka obecnie blisko 48 mln osób i jeśli zastosować to rozwiązanie należało by pozostawić w tym kraju tylko 90 uczelni.  

Ministra Tabacznyka niepokoi również niski poziom kształcenia na ukraińskich uczelniach. Uważa, że kształcenie na przykład dziennikarzy w takich renomowanych uczelniach, jak Kijowski Uniwersytet im. Szewczenki i Lwowski Uniwersyt im. Franki pozostawia wiele do życzenia. – Oni uczą jakiegoś abstrakcyjnego dziennikarstwa, oderwanego od rzeczywistości – stwierdził w wywiadzie dla „Inwestgazety”.

– Wiem, że we Lwowie ci sami wykładowcy prowadzą lekcje na różnych uniwersytetach. A niski poziom raczej wynika z tego, że brakuje odpowiedniego sprzętu, na przykład, projektorów czy nawet komputerów. Tu jesteśmy o krok do tyłu – analizuje z kolei lwowski stypendysta SEMPER POLONIA. 

– Problem także polega na tym, że nie ma odpowiednich doświadczeń i wymian wykładowców oraz studentów z uczelniami z innych krajów, a tak nie powinno być. Duże i stare uniwersytety jak Uniwersytet Narodowy im. I. Franki (były Uniwersytet Jana Kazimierza) czy Politechnika Lwowska mają takie umowy podpisane. Sam byłem na takiej wymianie dwa razy na Uniwersytecie Wrocławskim, a polscy studenci przyjeżdżali do nas. I to było piękne doświadczenie polsko-ukraińskiej integracji i skorygowanie błędnych stereotypów. Ale inne (mniejsze) działają wewnętrznie, zamkniętym kołem i to nie pozwala na stabilne rozwijanie się – dowodzi Eugeniusz Sało.

GR / kresy24.pl

03.06.2011 08:54 opublikowano w Informacje