Andrzej Nils Uggla (1940-2011). Fot. Magazyn "Polonica"

Andrzej Nils Uggla (1940-2011). Fot. Magazyn "Polonica"

Zmarł zasłużony badacz szwedzkiej Polonii

Po długiej chorobie 28 stycznia br. odszedł jeden z najbardziej zasłużonych Polaków w Szwecji - Andrzej Nils Uggla. Nasza wiedza o polskiej emigracji w Szwecji była by uboższa, gdyby nie jego praca naukowa i życiowy entuzjazm, który towarzyszył mu w rozlicznych, często mozolnych badaniach.

Urodził, wychował i wykształcił się w Polsce jako potomek szwedzkich emigrantów szlacheckiego pochodzenia z Wielkiego Księstwa Fińskiego (Finlandia była onegdaj szwedzką prowincją). Swoje badania nad polsko-szwedzkimi stosunkami kulturalnymi w XIX i XX wieku rozpoczął już na Uniwersytecie Gdańskim. W swoich pracach zajmował się m.in. wizerunkiem Polski w szwedzkiej prasie podczas II wojny światowej, opierając się nie tylko na dokumentach pozyskanych z archiwów w Sztokholmie, Warszawie czy Londynie, ale i relacjach żyjących jeszcze świadków historii.

Całe swoje zawodowe życie związał z kolei ze Szwecją, do której wyjechał w wieku 26 lat. Ufundowane przez Klan Ugglów stypendium doktoranckie spożytkował na pracę naukową w Instytucie Slawistyki, a później Instytucie Badań nad Wielokulturowością Uniwersytetu Uppsali. W ramach tego drugiego Instytutu współtworzył Seminarium Historii Polski oraz cenne dwujęzyczne wydawnictwo Acta Sueco Polonica.  

Za czynną działalność w Związku Pisarzy Polskich na Obczyźnie, w ramach której publikował m.in. w wychodzącym w Londynie Pamiętniku Literackim został w 1989 r. odznaczony przez Prezydenta RP na Uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego Złotym Krzyżem Zasługi.

Jeszcze większy zaszczyt spotkał Andrzeja Nils Uggla w 1995 r., kiedy Prezydent Lech Wałęsa odznaczył go Krzyżem Oficerskim Orderu Zasługi RP. W ten sposób Polska podziękowała mu za zaangażowanie w życie polskiego środowiska naukowego (chętnie dzielił się z swoją wiedzą i doświadczeniem) i wspieranie swoją działalnością naukową dążeń niepodległościowych Rzeczpospolitej.  

Swoją pracą Andrzej Nils Uggla zyskał szacunek także szwedzkiej Polonii. „Wśród Polaków mieszkających w Szwecji nie ma chyba nikogo, kto by nie znał i nie lubił zmarłego właśnie Profesora” – pisze w najnowszym numerze polonijnego magazynu „Polonica” red. Lubomir Garczyński-Gąssowski. „(…) był jedną z niewielu osób, której działalność na rzecz polskiego środowiska i popularyzacji spraw polskich w Szwecji, znaczyła tak wiele” – to już opinia red. Tadeusza Nowakowskiego. W 2000 r. naukowiec został pierwszym laureatem przyznawanej przez gazetę Nagrody Polonii Szwedzkiej „Polonica”.

„Miałem o Andrzeju nakręcić film dokumentalny. Był pozytywnie nastawiony do tego pomysłu, a projekt spotkał sie z życzliwym poparciem konsula Radomira Wojciechowskiego” – pisze dalej Tadeusz Nowakowski. „Miał to być film o niezwykłej postaci, o niezwyklej historii związanej z jego rodziną, o jego pasjach i spojrzeniu na świat przez pryzmat polsko-szwedzkiej krwi jaka płynęła w jego żyłach. Z powodu choroby odkładaliśmy ten projekt z miesiąca na miesiąc. Dzisiaj ten film trzeba będzie zrobić już bez Niego. I z pewnością nie będzie już taki sam...” – żałuje.

GR

15.02.2011 10:51 opublikowano w Tym żyje Polonia