Parada Pulaskiego w Nowym Jorku
Historyczna osada w Jamestown

Lokalne polskie parady odbywają się w wielu miastach USA

Parada Pulaskiego w Nowym Jorku

Parada Pulaskiego w Nowym Jorku
Historyczna osada w Jamestown

Lokalne polskie parady odbywają się w wielu miastach USA

Historyczna osada w Jamestown

Parada Pulaskiego w Nowym Jorku
Historyczna osada w Jamestown

Lokalne polskie parady odbywają się w wielu miastach USA

Parada Pulaskiego w Nowym Jorku
Historyczna osada w Jamestown

Lokalne polskie parady odbywają się w wielu miastach USA

Lokalne polskie parady odbywają się w wielu miastach USA

Październik miesiącem polskiego dziedzictwa w USA

Co roku amerykańska Polonia oddaje hołd pierwszym rodakom, którzy już na początku XVII w. przybyli do Nowego Świata, by w kolejnych dekadach i stuleciach budować potęgę gospodarczą, militarną i polityczną nowej Ojczyzny. Dziś Polacy są jedną z najliczniejszych i najbardziej wyrazistych grup etnicznych w Stanach Zjednoczonych. Na wzór kraju przodków zbudowali tu polskie dzielnice, osiedla, kościoły. Swoją pracowitością i umiejętnościami zasłużyli na szacunek swoich anglojęzycznych sąsiadów.

Zaczęło się w Jamestown

Był 1 października 1608 r., kiedy do osady Jamestown w stanie Wirginia przybył statek „Mary and Margaret”. Obok Anglików i Irlandczyków przywiózł do Nowego Świata kilku Polaków. Do dziś nie wiadomo dokładnie ilu ich było, bowiem nie zostali odnotowani na liście pasażerów. Dowódca wyprawy kapitan John Smith w swoich pamiętnikach odnotował tylko, że na statku było osiem osób „nie będących poddanymi króla Anglii”.

Polscy imigranci trafili do Jamestown za pośrednictwem angielskiego przedsiębiorstwa Virginia Company. Decyzją króla Anglii Jakuba I otrzymało ono zadanie założenia stałej kolonii na wschodnim wybrzeżu późniejszych Stanów Zjednoczonych. Ponieważ do rozbudowy osady potrzebni byli fachowcy, którzy umieli wytwarzać m.in. smołę, potaż i pumeks – produkty, które Anglicy sprowadzali do siebie właśnie z Polski – naturalną koleją rzeczy było szukanie pracowników na wschodzie Europy. I tak też się stało.

Kapitan John Smith bardzo chwalił fachowość i pracowitość Polaków. Podkreślał też odporność na trudne warunki bytowe przybyszów znad Wisły w chwili, gdy mroźna zima zmniejszyła populację kolonii z 500 do zaledwie 60 osób. Mimo pierwszych kłopotów, powoli, lecz systematycznie pierwsza angielska osada w Nowym Świecie rosła w siłę.

Rozwój kolonii i wiodąca rola Polaków sprawiły, że Ci upomnieli się o swoje prawa. Wciąż byli bowiem tylko pracownikami najemnymi. W 1619 r. zażądali nadania praw obywatelskich (na wzór obywateli angielskich) i zagrozili rozwiązaniem umowy z Virginia Company. Początkowo postulaty te zostały odrzucone, jednak gdy przerwali pracę postanowiono spełnić ich żądania. Podkreślając solidność Polaków zarząd kompanii wydal polecenie, by to właśnie oni wyszkolili swoich angielskich następców. Sama decyzja angielskiej legislatywy raz na zawsze skończyła z anonimowością Polaków w tej części świata.

Pamiętają

Pamięć o pierwszych Polakach w Stanach Zjednoczonych jest żywa do dziś. Podobnie jak o historycznych czynach Tadeusza Kościuszki pod Saratogą i West Point czy Kazimierza Pułaskiego pod Charleston i Savannah w wojnie o niepodległość USA. A także o bezcennych radach Zbigniewa Brzezińskiego dla prezydenta Jimmiego Cartera odnośnie bezpieczeństwa tego kraju w czasach „zimnej wojny”.

Zasługi tych i innych wojskowych czy polityków podkreśla się szczególnie podczas przypadającego w październiku miesiąca polskiego dziedzictwa, m.in. w czasie obrad Kongresu, w których bierze udział polski ambasador w Waszyngtonie.   

Polacy w USA to także kultura, nauka, oświata czy sport. Dziennikarz Bolesław Wierzbiański, generał Włodzimierz Krzyżanowski, legenda lotnictwa Matt Louis Urban, były „Manager roku” baseballowej ligi MLB Danny Ozark, trzykrotna medalistka olimpijska Jane Bartkowicz czy znana chirurg Maria Siemionow – to tylko wybrane, zasłużone dla USA postaci. Właśnie w październiku na licznych paradach, wystawach, koncertach czy happeningach najsilniej podkreśla się to wszystko, czym Polska wpisała się w amerykańską cywilizację.  

– Stany Zjednoczone Ameryki Północnej są namacalnym dowodem, jak ogromną rolę w konstruowaniu państwowości, wojskowości i gospodarki tego kraju odegrali polscy imigranci, oficerowie. Ogromną wartość twórczą stanowią też badania polskich uczonych – emigrantów politycznych. Wielu konstruktorów polskich tworzyło tu genialne budowle, mosty czy też wielu uczonych z polskim rodowodem odkrywało w laboratoriach amerykańskich nowe sposoby lecznicze lub nowe leki – wyjaśnia na łamach dwutygodnika polonijnego „Biały Orzeł” Józef Kaczmarek, założyciel warszawskiej Fundacji Młodej Polonii.

Biało-czerwona duma

Najbardziej charakterystyczne wydarzenia związane z październikową celebrą to tradycyjne Parady Pułaskiego. Najbardziej znana odbywa się w Nowym Jorku, w tym roku już po raz 73. Rokrocznie na kilkanaście godzin Polacy przejmują słynną Piątą Aleję, podkreślając za pomocą biało-czerwonych strojów i akcesoriów swoje pochodzenie i wdzięczność pionierom z Jamestown.

W paradzie biorą udział przedstawiciele wszystkich nowojorskich organizacji i instytucji polonijnych (wspierani przez amerykańskich polityków, ludzi biznesu i sztuki), oraz reprezentacje środowisk polonijnych z ościennych stanów. Poszczególne delegacje prowadzi zawsze tzw. marszałek parady. Funkcja to jeden z największych zaszczytów, jaki może dostąpić amerykański polonus. W tym roku Polonią z New Jersey zawiadywać będzie sam Tomasz Adamek.
   
Swoje marsze organizują też mniejsze polonijne skupiska. W Filadelfii rolę Piątej Alei pełni niemniej słynna Benjamin Franklin Parkway, a dzień, w którym odbywa się parada nosi oficjalną, zatwierdzoną przez władze miasta nazwę „Kazimierz Pulaski Day”. Biorą w niej udział m.in. księża i zakonnicy z Sanktuarium Maryjnego w Doylestown, określanego popularnie Amerykańską Częstochową.

Polski dorobek prezentuje się tu również na okolicznościowych wystawach czy koncertach, swój uroczysty zjazd ma w tym miesiącu Kongres Polonii Amerykańskiej. W amerykańskich i polskich kościołach odbywają się z kolei nabożeństwa w intencji Ojczyzny, do przedstawicieli lokalnych środowisk w Kongresie czy władzach stanowych spływają listy postulujące urzędowe podkreślenie zasług Polaków w kształtowaniu sytuacji polityczno-gospodarczej w Stanach Zjednoczonych, a na budynkach czy w sklepowych witrynach pojawiają się polskie i amerykańskie flagi, plakaty i banery podkreślające powiązane ze sobą od dziesięcioleci losy obu narodów i wyrażające ich przyjaźń – właśnie w ten sposób amerykańska Polonia daje znakomite świadectwo dumy z bogatej historii naszego kraju.

Post scriptum

Druga w świecie i pierwsza w Europie Ustawa Zasadnicza, pierwsze na świecie Ministerstwo Edukacji, siedmiu noblistów, złamanie szyfrów Enigmy, obalenie komunizmu, fenomen NSZZ „Solidarność”, Kraków jako miasto unikalne i wpisane na listę światowego dziedzictwa kultury, tradycje walk niepodległościowych i narodowo-wyzwoleńczych na terenie kraju i poza jego granicami, odbudowa od podstaw zburzonej stolicy, członkostwo w najważniejszych organizacjach światowych, uznani w świecie twórcy kultury, znacząca liczba medali olimpijskich – to wszystko jest znaczącą częścią światowego dziedzictwa kulturowego. Bądźmy tego świadomi i pamiętajmy o ludziach, którym to wszystko zawdzięczamy. Nie tylko w USA, nie tylko w październiku.  

GR

30.09.2010 11:51 opublikowano w Tym żyje Polonia