Kowalczyk czwarta

Pierwszymi konkurencjami finałowymi Mistrzostw Świata w Narciarstwie Klasycznym w szwedzkim Falun były sprinty techniką klasyczną na dystansie 1,4 km. Z tą konkurencją swoje marzenia medalowe wiązała Justyna Kowalczyk i polscy kibice. I nie bezpodstawnie, bo eliminacje zaskoczyły wszystkich, gdyż Justyna wygrała z koalicją norweska, a do biegów ćwierćfinałowych zakwalifikowała się również Ewelina Marcisz. Kolejne biegi w ćwierćfinale i półfinale pokazały, że nasza biegaczka jest wspaniale przygotowana do startu i apetyt na medal jest całkiem realny.

No i nadszedł wielki finał. Na starcie cztery Norweżki na czele z Marit Bjoergen, Stina Nilsson ze Szwecji i panna Justyna. Widać było, że jest niezwykle skoncentrowana, bo kiedy kamera telewizyjna zbliżyła się do twarzy Kowalczyk nasza mistrzyni nawet się nie uśmiechnęła. W sprincie wiele zależy od startu, który tym razem nasza mistrzyni „przespała” i uplasowała się na końcu stawki. Liczyliśmy, że na pierwszym podbiegu uda się zniwelować straty, ale pogoń Justyny dała jej tylko czwarte miejsce. Tempo nadawała wielka Marit a na kolejnym podbiegu nie udało się wyjść chociażby na trzecie miejsce. Szalony finisz Kowalczyk na ostatniej prostej nie przyniósł rezultatu i Polka zajęła w finale najbardziej nielubiane miejsce przez wszystkich sportowców. Złoto dla Bjoergen, srebro dla Nilsson, a trzecie miejsce dla obrończyni tytułu Maiken Caspesen Falli z Norwegii. Szkoda !

W narciarskim sprincie mężczyzn po raz kolejny ogromną klasę pokazał Petter Northug z Norwegii. Nie wystartował rewelacyjnie, ale na pierwszym podbiegu pobiegł tak, że rywale szybko zobaczyli jego plecy. A później utrzymywał równe tempo i dowiózł zwycięstwo do mety. Srebro dla Kanadyjczyka Aleksa Harveya, a brąz dla Ole Vigena Hattestadta z Norwegii. Polacy na czele z Maciejem Staręgą nie przebrnęli eliminacji.  /kibic/

20.02.2015 08:09 opublikowano w Sport