Jaśkowiec i Kowalczyk na brąz

Po raz pierwszy polska sztafeta sprinterska kobiet stylem dowolnym pokazała się z dobrej strony podczas zawodów o Puchar Świata w estońskim Otepaa w połowie stycznia 2015 r. Sylwia Jaśkowiec i Justyna Kowalczyk przegrały wówczas ze sztafetami szwedzką i norweską, ale pokazały się z dobrej strony i zgłosiły swoje aspiracje medalowe przed MŚ w Falun.

W niedzielne wczesne przedpołudnie 22 lutego 2015 r. komplet publiczności zgromadził się na stadionie i trasie biegu sztafetowego. Polscy sprawozdawcy telewizyjni budując atmosferę   przypomnieli, że to właśnie równo 37 lat temu Józef Łuszczek podczas MŚ w Lahti zdobył pierwszy złoty medal dla Polski w biegu narciarskim na 15 km.  Eliminacje rozbudowały nasze nadzieje medalowe, bowiem para Jaśkowiec – Kowalczyk zajęła w biegu eliminacyjnym 2 miejsce za Norweżkami, którym uległy dopiero na finiszu. Dzięki temu w biegu finałowym startująca na pierwszej zmianie Justyna Kowalczyk wyruszyła na trasę z pierwszej linii i na zmianie zameldowała się na 3 miejscu. Na swoim pierwszym odcinku Sylwia Jaśkowiec biegła jak natchniona i wyprowadziła naszą sztafetę na prowadzenie. Po drugiej części sztafety na prowadzeniu były Norweżki, które z niewielką stratą prowadziły przed Niemkami, Szwedkami i Polkami.  Ostatnia, trzecia część sztafety sprinterskiej. Norweżki powiekszyły swoją przewagę, ale Justyna wyprowadziła nasz team na drugie miejsce. Sylwia znowu pobiegła znakomicie i przed wybiegnięciem na ostatnią prostą miała pewną przewagę nad Szwedkami, ale srebrna medalistka indywidualnego biegu sprinterskiego Stina Nilsson przy ogłuszającym dopingu publiczności na ostatnich metrach wyprzedziła Polkę.

Ostatecznie zwyciężyły Norweżki w składzie Ingvild Oestberg i Maiken Casperssen Falla, srebro dla Idy Ingemarsdotter i Nillsson ze Szwecji, a brąz dla Sylwii Jaśkowiec i Justyny Kowalczyk. To wielki sukces obu zawodniczek, trenera Aleksandra Wierietielnego i polskiej ekipy technicznej. Dodajmy, że polska sztafeta sprinterska panów w składzie Maciej Kreczmer i Maciej Staręga dość nieoczekiwanie zakwalifikowała się do finału, w którym bezapelacyjnie naklepsi byli Norwegowie, przed Rosjanami i Włochami. Polska sztafeta zajęła ósme miejsce i to jest również duży sukces Polaków. Po sobotnim konkursie skoków na normalnej skoczni, kiedy tak liczyliśmy na sukcesy Kamila Stocha i jego kolegów, a rozczarowaliśmy się okrutnie mimo 8 miejsca Jana Ziobro, niedziela w Falun poprawiła wszystkim humory. /kibic/

22.02.2015 19:17 opublikowano w Sport