Daria Domraczewa

Daria Domraczewa

Gdyby …

Ośrodek biatlonowo-narciarski „Laura” w Krasnej Polanie jest jednym z najpiękniejszych obiektów tego rodzaju na świecie. Wybudowany od podstaw na Igrzyska Olimpijskie będzie przez wiele lat służył sportowcom i miłośnikom białego szaleństwa. A że biatlon z roku na rok zdobywa coraz większą  popularność to trudno się dziwić, że przybywa również kibiców, którzy szczególnie podczas strzelania spontanicznie reagują. Nie trzeba obserwować na żywo zawodów, a jedynie wsłuchiwać się w reakcję publiczności, by wiedzieć jak poszło poszczególnym zawodnikom.

Olimpijskie zmagania w biatlonie mają dwójkę niekwestionowanych bohaterów: Darię Domraczewą z Białorusi i Martina Fourcade z Francji. To oni zwyciężyli w biegach pościgowych i byli najlepsi w biegach na dystansach z poczwórnym strzelaniem. Jak na tle tych najlepszych wypadają Polacy ?

Po odejściu z czynnego uprawiania sportu przez Tomasza Sikorę o polskim męskim biatlonie lepiej nie mówić. Obecni w Soczi nasi biatloniści zajmują miejsca na końcu stawki i dziwię się, że znaleźli się w gronie olimpijczyków. Znacznie lepiej na ich tle wypadają kobiety. Sukcesy w ostatnich latach Krystyny Pałki i jej koleżanek rozbudziły nadzieje na sukcesy indywidualne i w rywalizacji sztafetowej.

Ale jak dotąd poza siódmym miejscem Weroniki Nowakowskiej-Ziemniak w sprincie nasze biatlonistki nie przysparzały swoim kibicom powodów do radości. Wielu więc liczyło, że w piątkowym biegu na 15 km. z czterokrotnym strzelaniem nasze panie wypadną lepiej. Tak by było, gdyby …

Na pewno na lepsze niż 10 miejsce zajęłaby Krystyna Pałka, gdyby po prostu lepiej pobiegła. Bo tym razem ani razu nie spudłowała, lecz do również bezbłędnej na strzelnicy Darii Domraczewej straciła ponad 3 minuty ! To przepaść i żadne tłumaczenie nie zmieni faktu, że w tym sezonie była wicemistrzyni świata jest po prostu słabsza niż w poprzednich.

W biegu na dystansie 15 km. każdy niecelny strzał to doliczenie jednej minuty do czasu biegu. Sroga kara, ale równa dla wszystkich. Na co najmniej brązowy medal mogłaby liczyć Monika Hojnisz, gdyby nie dwa pudła – w pierwszym i ostatnim strzelaniu. Dla tej zawodniczki występy w Soczi to debiut olimpijski i z jej startami możemy wiązać nadzieję na przyszłość. Co by było, gdyby Weronika Nowakowska-Ziemniak nie straciła 4 minut na strzelnicy ? Z pewnością byłby to również medal a nie miejsce w trzeciej dziesiątce. Ale tak gdybać można by w nieskończoność.

Na szczęście mamy w polskiej ekipie olimpijskiej sportowców, którzy nie bawią się w gdybanie i po prostu robią swoje. Tak jak Kamil Stoch w piątkowy wieczór, kiedy to w serii próbnej poprzedzającej kwalifikacje przed sobotnim konkursem na dużej skoczni skoczył 136 metrów.

Marek Hauszyld

 

14.02.2014 21:00 opublikowano w Sport