Finał nie da nas

Finał Mistrzostw Świata w Piłce Ręcznej niestety nie dla biało czerwonych. Ogromne pieniądze jakie gospodarze turnieju włożyli w sformowanie drużyny, w której czterech zawodników to rodowici Katarczycy, okazało się dobrą inwestycją. Polacy po heroicznym meczu przegrali dwoma bramkami 29 do 31. Najlepszym zawodnikiem na boisku nie był tym razem Sławomir Szmal, ale jego vis a vis okazał się Danilej Sarič.  Tym razem Polacy zagrali słabiej w obronie, nie byli tak skuteczni, chociaż Michał Jurecki zdobył 9 bramek. W pierwszej połowie nasi na początku prowadzili, ale na przerwę schodziliśmy już przegrani, bowiem Katarczycy mieli przewagę trzech bramek i prowadzili 16 do 13.

Cała druga połowa to pogoń biało czerwonych za przeciwnikami. Katarczycy mieli w pewnym momencie  przewagę czterech bramek, bo Polacy za często tracili piłkę, a z kolei nasze kontry nie były tak skuteczne jak w poprzednich meczach. Nie potrafiliśmy skutecznie powstrzymać Kubańczyka w drużynie Kataru Rafaela Capote. Żywiołowo dopingowanym gospodarzom wychodziło prawie wszystko i chociaż w samej końcówce przewaga Katarczyków stopniała do jednej bramki, to nie umieliśmy tego wykorzystać. Szkoda, ale w meczu o brązowy medal zagramy z Hiszpanią. /mh/

31.01.2015 08:04 opublikowano w Sport